W lipcowym numerze Elle znajdziecie historię ikony mody Christiana Louboutina - człowieka, który twierdzi, że nie ma zbyt wysokich obcasów, są jedynie buty źle wyważone.
Christian Louboutin mężczyzna trafiający do serca kobiet przez...buty. Co sprawiło, że ten niepozorny człowiek został królem szpilek, ulubionych, kultowych wręcz, damskich bucików? Nieco upraszczając, miała na to wpływ wysoka kultura - Muzeum Sztuki Afrykańskiej i Oceanii, a także nie najlepsze relacje z ojcem. Z uwagi na troskę dyrekcji muzeum o starą drewnianą podłogę, przed wejściem do przybytku kultury wywieszono zakaz wchodzenia w szpilkach, na znaku widniał bucik z wydłużonym noskiem, na długim cieniutkim obcasie, widok ten utkwił nastoletniemu Christianowi w pamięci, jako że w owym czasie, a było to w latach 70 szpilki nie należały do obuwia powszechnie widywanego na damskich stopach. Miał ponadto Louboutin 4 starsze siostry i to dzięki nim oraz matce poznał tajniki kobiecej psychiki, bo ze względu na praktycznie brak kontaktu emocjonalnego z ojcem, wychowywał się nie tylko wśród kobiet, ale pod ich wyłącznym wpływem. W wieku kilkunastu lat bywał w znanych klubach gdzie poznawał i obserwował tancerki, kiedyś narysował buty dla każdej z nich, nie miało to jeszcze nic wspólnego z projektowaniem obuwia, ale z pewnością stanowiło zalążek przyszłej pasji i mistrzostwa. Pierwsze buty Louboutina kształtem przypominające rybę nie nadawały sie do noszenia. Dzięki praktyce w fabryce butów Charles'a Jourdan'a nauczył się robić buty. Później współpracował z najlepszymi projektantami, a jego talent zaczął błyszczeć jak szlifowany kamień. W 1992 roku Louboutin założył własną firmę, bardzo szybko marka stała się znana, zaś buty sygnowane przez Louboutina pożądane przez kobiety na całym świecie. Mistrz zaprojektował nawet buciki dla kultowej lalki Barbie, egzemplarz lalki w szpilkach od Loboutina kosztuje ponoć 100 funtów. Co odróżnia buty Louboutina od innych? Oprócz oczywiście wyjątkowego wzornictwa i doskonałego wykonania, charakterystyczna czerwona podeszwa. Dlaczego czerwona? Tak do końca nie wiadomo, bo sam mistrz przewrotnie rozpowiada różne wersje, ale faktem jest, że owa podeszwa jest znakiem firmowym marki i od tej reguły nie ma wyjątków. Najwierniejsze fanki butów z czerwoną podeszwą są posiadaczkami nawet kilkudziesięciu par. W wyniku współpracy producenta słynnych szampanów Piper-Heidsieck z Louboutinem powstała kolekcja kieliszków w kształcie damskich szpilek - z czerwonymi podeszwami i 14-centymetrowymi obcasami, wykonanych ręcznie ze słoweńskiego kryształu. Wspólny projekt nazywa się „Le Rituel” i nawiązuje do funkcjonującego w XIX-wiecznej Francji, zwyczaju picia szampana z damskiego pantofelka. Polska premiera szpilek - kieliszków odbyła się w butiku Gosi Baczyńskiej.
(Źródło: Elle, iwoman.pl)











