Moda, styl gwiazd, plotki

Świat-mody.pl Świat Ewy Odcinek 15 - Powrót Iśki

Odcinek 15 - Powrót Iśki

Tagi:      

fot. świat-mody

Korzystam, że Romcia, upiorne dziecko przestaje chrapać o 5 rano, nie, nie dlatego, że jakoś cudownie działa na jej trzeci migdał ta wczesna pora. Romcia po prostu o 5 rano wstaje. No więc  wtedy ja próbuję choć trochę się zdrzemnąć, zagroziłam jej, że jak mnie obudzi to ją uduszę w afekcie i każdy sąd mnie uniewinni. Tym razem jednak nie dane było mi spać, najpierw usłyszałam dzwonek komórki. Mojej własnej. Następnie sceniczny szept Romci - no mówię, że nie ma czasu. Nic nie robi. Nie ściemniam, nie ma czasu, zajęta jest. Bardzo. No... śpi... Nie wolno jej przeszkadzać, bo kogoś zabije. No, mnie zabije. Właśnie, że się nie poświęcę! To ostatnie Romcia z właściwym sobie temperamentem wywrzeszczała.
- Kto dzwonił? I dlaczego odbierasz mój telefon? - warknęłam do Bogu ducha winnego dziecka, które walczyło przecież o życie.
- Iśka - Romcia naburmuszona podała mi telefon.
- Iśka, moja Iśka... Wredna małpa wraca z Ibizy z kochasiem..
Rzuciłam poduszką w ścianę, trzeba mieć tupet żeby tak sobie po prostu wracać z Hiszpanii, z upojnych wakacji i budzić mnie w środku nocy!
- Beczała i mówiła, że potrzebuje pomocy - dodała Romcia zerkając na mnie z zainteresowaniem z bezpiecznej odległości 3 metrów. Już chciałam powiedzieć bezdusznie, że nic mnie to nie obchodzi, ale  w tym momencie komórka zadzwoniła ponownie. A tam rozpłakana i najwyraźniej zrozpaczona Iśka. Palant porzucił ją podczas wakacji dla jakiejś silikonowej lali. Nie tylko porzucił, zostawił bez kasy, na szczęście samolot był opłacony, ale z Warszawy jakoś musi dostać się do domu.
Iśka była bardzo zdesperowana bo próbowała zarobić na podróż śpiewając (zwariowała), ale nic nie zarobiła, co mnie nie dziwi, gdyż kompletnie nie ma słuchu, raczej powinni jej płacić za to by nie śpiewała. Koczowała więc na lotnisku już 2 dni i wstydziła się zadzwonić, ale właśnie skończyły się jej próbki kosmetyków do samolotu, więc stwierdziła, że nie ma już wyjścia.
Oczywiście zorganizowałam akcję ratunkową, Iśka powinna mi być wdzięczna, do końca życia najlepiej, gdyby nie ja, zestarzałaby się na tym lotnisku. No i niech mi ktoś powie, że nie ma sprawiedliwości na świecie... nie żebym się cieszyła z jej nieszczęścia, ale gdyby na tę Ibizę wybrała się ze mną...

 

Dodaj komentarz

Zobacz również

Reklama

Pokaż siebie

Moje okular...
Więziennie
lee scartet...

Waszym zdaniem...

Ile miesięcznie wydajesz na kosmetyki?
 

Pytanie do Ewy

Potrzebujesz porady?

Reklama

Reklama