Moda, styl gwiazd, plotki

Wybieramy samoopalacz

samoopalacze

 

Dawniej blada, porcelanowa cera była w modzie, a elegantki
z wyższych sfer chroniły się przed promieniami słońca pod parasolkami,

w owych  zamierzchłych czasach, opalona skóra i ciemniejsza karnacja charakteryzowała wyłącznie pospólstwo. Obecnie jednak jest odwrotnie, delikatna złota opalenizna jest synonimem zdrowia i urody. Muśnięta słońcem, lub zdrowiej samoopalaczem, skóra, jest zatem w cenie, oczywiście szczególnie wiosną i latem.
Samoopalaczy na rynku mamy mnóstwo, problemem jest więc nie tyle upolowanie specyfiku ile jego dobór i właściwe użycie.

Produkty samoopalające zawierają w swoim składzie dihydroksyaceton, który reaguje z aminokwasami w warstwie rogowej naskórka. To właśnie ten składnik, o nazwie trudnej do wymówienia daje orzechowy odcień opalenizny. Niestety jego mankamentem jest działanie wysuszające, dlatego osoby o bardzo suchej skórze powinny zdecydować się na preparaty z erytrulozą, która działa odrobinę wolniej, barwi delikatniej, ale za to bez skutków ubocznych. Dzisiejsze samoopalacze przypominają kosmetyki pielęgnacyjne - balsamy, kremy, a nawet toniki, nawilżają natłuszczają i odżywiają, a  zapach, który dla wielu kobiet był nie do zniesienia, tak charakterystyczny dla preparatów samoopalających, w nowoczesnych produktach jest subtelniejszy.
Przy wyborze samoopalacza należy kierować się naturalnym odcieniem cery, zatem jeżeli masz jasną karnację wybierz specyfik do takiego koloru skóry, ciemna karnacja będzie potrzebowała, kosmetyku o silniejszym działaniu brązującym.
Kiedy już dobierzesz kosmetyk koniecznie przeczytaj dołączoną ulotkę,
O czym musimy pamiętać stosując samoopalacze?

Przed nałożeniem specyfiku należy zastosować delikatny peeling, umyć i dokładnie wysuszyć skórę.
Dobrze jest nawilżyć ciało balsamem, dzięki temu łatwiej nam będzie rozprowadzić samoopalacz, który nakładamy cienką warstwą i dokładnie rozcieramy. Bardzo starannie wcieramy produkt w okolice stawów - kolan, łokci, kostek, a jego nadmiar w tych miejscach usuwamy delikatnie chusteczką jednorazową. Przy rozprowadzaniu samoopalacza na twarzy trzeba uważać na te miejsca gdzie skóra styka się z włosami, tam właśnie zdarza się, że kosmetyk zbiera się wokół mieszków włosowych i tworzy brzydkie pomarańczowe i żółte plamy, a więc po prostu omijamy te miejsca.
No i bardzo ważna zasada, po użyciu kosmetyku dokładnie myjemy ręce (chyba, że zależy nam na pomarańczowym zabarwieniu wnętrza dłoni)
i koniecznie odczekujemy wskazany przez producenta czas zanim włożymy odzież, nowoczesne, dobrej jakości  kosmetyki samoopalające teoretycznie po tym czasie nie powinny brudzić ubrania.

 

samoopalacze samoopalacze
samoopalacze samoopalacze
samoopalacze samoopalacze
 

Dodaj komentarz

Zobacz również

Reklama

Pokaż siebie

wiosna
Lakier do p...
Praga w moi...

Waszym zdaniem...

Ile miesięcznie wydajesz na kosmetyki?
 

Pytanie do Ewy

Potrzebujesz porady?

Reklama

Reklama